w

Poranny prysznic z moją siostrą

Naciągnąłem poduszkę na głowę z nadzieją na jeszcze kilka minut cennego snu, gdy zza korytarza rozległ się budzik mojej siostry. Dobrze mi znany dźwięk rozlegający się w cały domu ogłosił, że jest 5:30 rano. Usłyszałem siostrę jak próbowała uciszyć dzwonek. W końcu, po morderczo długim czasie udało jej się, odstawiła budzik na szafkę i kontynuowała drzemkę jak gdyby nigdy nic.

Promienie słońca nie przedarły się jeszcze przez zasłony, jak to zrobią, będzie to koniec wszelkich nadziei na dalszy sen. Zacząłem ponownie odpływać, gdy jej budzik raz jeszcze zakłócił błogą ciszę, przebudziłem się jak po oblaniu zimną wodą. Znów go uciszyła i nie usłyszałem żadnych odgłosów jej wstawania. Byłem teraz całkowicie przebudzony, a budzik pokazał 5:45. Nie planowałem wstawać jeszcze przez 15 minut, gapiłem się w ciemność i słuchałem stłumionych odgłosów porannej rutyny moich rodziców.

Zrzuciłem kołdrę, spojrzałem w dół i ujrzałem w pełni stojącego kutasa. Aż błagał żeby się nim pobawić. Miałem jeszcze trochę czasu przed szkołą i Internet pełen porno, więc czemu nie?

Chwyciłem go. Moje poranne wzwody były zawsze najintensywniejsze, czego nie dało się łatwo ukryć. Ta mała gierka wystarczała, aby umilić mi cały ranek.

Rozpocząłem posuwiste ruchy, w górę i w dół… Było przyjemnie, jak zawsze. Po kilku minutach przy wyobraźni pracującej na pełnych obrotach, poddałem się i pomyślałem, że przydałoby się jakieś urozmaicenie, aby dokończyć sprawę.

Gdy odblokowałem telefon, zauważyłem, że minęło więcej czasu, niż początkowo sądziłem. Było pięć minut do szóstej, a moja siostra, Sara, jeszcze nie wstała nawet z łóżka. To był akurat czas, kiedy zajmowałem łazienkę, więc postanowiłem kontynuować zabawę pod prysznicem, a potem moją poranną rutynę.

Wyszedłem w ciemności na korytarz i do łazienki znajdującej się na jego końcu. Cały czas chowałem mojego stojącego fiuta na wypadek, gdyby rodzice postanowili wychylić się wcześniej na poranną kawę lub bagietkę. Wślizgnąłem się cicho do łazienki, zamknąłem za sobą drzwi, włączyłem światło i opuściłem majtki. Spojrzałem na siebie w lustrze i stwierdziłem, że niezłe ze mnie ciacho, ze złotymi lokami i sexy zarostem. Mam 183 cm wzrostu i jestem szczupły. Tak jak każdy w moim wieku, jednak mało umięśniony. Twarz czy muskuły nie były tym, czym się najbardziej szczyciłem, moje dorodne przyrodzenie, z tego mogłem być naprawdę dumny. 

Dorodne to mało powiedziane. Widziałam fiuty innych kolesi w szkole w szatniach i nawet nie byli blisko mojego rozmiaru. Kurcze, nawet internetowe męskie gwiazdy porno wydawały się mieć mniejsze kutasy. Byłem z niego dumny i szczęśliwy, nie mogłem się doczekać, kiedy moja dziewczyna go zobaczy. Której zresztą jeszcze nie mam.

Złapałem fiuta obiema rękami. Jedna ręka u podstawy, a druga bezpośrednio przylegająca, i nadal obie nie pokrywały całości.

Nagły powiew zimnego powietrza z korytarza od spodu drzwi przyprawił mnie o dreszcze. Podszedłem do prysznica i przekręciłem kurek. Strumień wody wyprysnął ze słuchawki. Para wypełniła łazienkę, ręką sprawdziłem temperaturę wody. Zadowolony, wszedłem pod prysznic i poczułem, jak gorąca woda spływa po klatce piersiowej, przez pachwinę do nóg. Pozwoliłem, aby strumień głaskał moje plecy, chwyciłem go. Zacząłem głaskać moją kolumnę i myślami wróciłem do pornola z poprzedniej nocy.

Sypialnia mojej siostry przylegała do łazienki, więc bardzo wyraźnie usłyszałem „kurwa!”. Nasłuchiwałem jak miota się w swoim pokoju przez kilka minut. Zawsze to samo.

Drzwi jej sypialni otworzyły się, słyszałem, jak szybko szła w stronę łazienki. Zamarłem jak weszła do łazienki. „Siema! Jestem tutaj!” Cicho krzyknąłem próbując upewnić się, że zasłona prysznicowa jest całkowicie zamknięta.

„OK, jesteś tu już zbyt długo. Pospiesz się, spóźnię się na zajęcia” – powiedziała śpiącym głosem ziewając.

„To nie moja wina” – powiedziałem bez emocji. „Zawsze biorę prysznic o szóstej. Już dawno powinnaś wstać, wziąć prysznic i nałożyć makijaż”.

Patrząc przez zasłony widziałem Sarę stojącą w drzwiach w jej fioletowych, jedwabnych spodniach od piżamy. Nie miała na sobie stanika, wszystko było widać przez jej cienką, białą koszulkę. Jej sutki sterczały nabrzmiałe, twarde i większe niż sobie mogłem wyobrazić. Nie żebym wyobrażał sobie moją siostrę nago, ale zawsze zakładałem, że będą mniejsze. Czułem jak mój kutas staje się większy i widoczny.

„Tak, mój budzik się nie włączył, a jeśli znów się spóźnię, to pan Marek będzie walił z dupy”.

“Gówno prawda! Wiem, że się włączył, obudził mnie o 5:30. Słyszałem go dwa razy, a ty go wyłączałaś dwukrotnie. Będziesz musiała poczekać”.

„Kurwa, Jacek!”

„Wyłaź! Skończę zajmie mi to minutę”.

Sara trzasnęła drzwiami i gniewnie pomaszerowała do swojego pokoju. Przestałem myśleć o siostrze i zabrałem się za mojego fiuta. Chwyciłem płyn do mycia ciała z półki i namydliłem się. Trochę nawilżenia nie zaszkodzi.

Co ciekawe, zacząłem fantazjować o mojej siostrze: o jej koszuli ciasno opasającej piersi; jak stała w drzwiach, a jej pośladki kołysały się powabnie; o jej blond włosach niezdarnie opadających na piersi.

Nagły powrót do rzeczywistości, drzwi się otworzyły, siostra podeszła do zasłony. Zakrywałem jak mogłem mojego kutasa, gdy ona wsunęła głowę przez zasłonę. Nasze oczy się spotkały, a ja odmówiłem cichą modlitwę, żeby nie patrzyła w dół. „Muszę spłukać włosy, sekunda”.

„Dobra, poczekaj tylko wezmę ręcznik” – powiedziałem próbując znaleźć coś, czym mógłbym się przykryć.

„Jesteś cały namydlony, posuń się, będę szybka”,

„Sara! Co ty kurwa robisz?” Odsunęła zasłony i weszła pod prysznic. Odwróciłem się, aby uniknąć niechcianych szturchnięć.

„Jacek, muszę się ogarnąć albo znowu się spóźnię. Po prostu się odwróć, a ja skończę za minutę”.

To było kilka bardzo niezręcznych minut. Dźwięk wody spływającej po jej ciele i wpadającej do wanny poniżej, był stresujący. Czując jak woda rozpryskuje się na jej plecach, przeszedł mnie dreszcz. Nie mogłem uwierzyć w to, co się dzieje. Chciałem żeby po prostu poszła, żebym mógł skończyć i przygotować się. Pomimo oczywistego napięcia nadal czułem silną potrzebę złapania mojego kutasa i dokończenia tu i teraz. Przecież, mimo, że była moją siostrą, była dziewczyną, praktycznie kobietą.

Ciekawość zwyciężyła, nie mogłem się oprzeć. Odwróciłem lekko głowę i kątem oka zobaczyłem kontur jej ciała w kształcie klepsydry. Mój kutas od razu zesztywniał na jej widok. Patrzyłem, jak woda spływa po zagłębieniu w jej plecach i zalewa jej tyłek. Nalała na szampon na jej piękne blond włosy i wmasowywała w skórę głowy. Zdałem sobie sprawę, że się gapię. Gdyby teraz się odwróciła, na pewno zostałbym przyłapany.

Jej ramiona poruszały się hipnotycznie, jak jej dłonie robiły małe kółka na skórze głowy. Odwróciłem się lekko do niej, aby uzyskać lepszy widok i poczułem, jak mój penis ociera się o zimną zasłonę. Zmroziło mnie na wyraźny dźwięk metalowych pierścieni zasłony na karniszu. Myślałem, że się na pewno odwróci i zobaczy mnie, ale nadal wydawała się być skupiona na myciu włosów.

Odwróciłem się do jej pleców. Spojrzałem w dół i zobaczyłem jak woda i piana spływają po jej nogach i stopach. Błyszczały pod spienioną wodą, nie mogłem się powstrzymać, chwyciłem za kutasa i zacząłem nim łagodnie poruszać, starając się nie hałasować.

Co ja najlepszego robiłem? Gdy mnie zobaczy, mój związek z siostrą nigdy nie będzie taki sam. Powiedziałaby mamie? Powiedziałaby tacie? A co jeśli powie komuś w szkole i każdy się dowie?

Wyparłem tę myśl z głowy i nagle przestałam się martwić o to, co może się stać. Głaskałem kutasa, obserwując, jak jej cycki kołyszą się z każdym ruchem.

To wszystko stało się tak szybko, że ledwo, co pamiętam następne kilka sekund. W jednej chwili jej głowa była odwrócona, a w następnej patrzyła wprost na mojego fiuta. Spanikowałam i szarpnęłam zasłonę, prawie zdejmując ją z pręta.

Sara stała tam z otwartymi ustami. Żadne z nas nie powiedziało ani słowa przez kilka chwil, aż w końcu nabrałem odwagi: „To nie było to, co myślisz, że było”.

„Naprawdę? Bo wyglądało na to tak jakbyś się bawił ze sobą.”

Nie wiedziałem, co odpowiedzieć. Nie było sensu zaprzeczać, bo wiedziałem, że bez względu na to, co powiem, zawsze będzie wiedziała, co robiłem. Nawet, jeśli z jakiegoś powodu zdecydowała się zatrzymać to dla siebie, niezależnie co usłyszy ode mnie, oboje zawsze będziemy wiedzieć, co właśnie zaszło.

„Waliłem konia zanim wstałaś z łóżka”. Powiedziałem znacząco. „Nic na to nie poradzę, zdecydowałaś się wejść kiedy akurat byłem w połowie”.

„Mogłeś się powstrzymać z marszczeniem freda pod prysznicem, który dzielimy. Rozważałeś kiedyś skorzystanie ze swojego pokoju do tego celu? Wiesz, tego do którego nikt nie wchodzi oprócz ciebie?”

Pomimo niezręczności tej sytuacji spodziewałem się, że będzie panikować. W końcu dopiero co widziała stojącego kutasa swojego brata. Mimo wszystko wydawała się być spokojna.

„Słuchaj, możesz po prostu iść sobie?” Słowa utkwiły mi w gardle.

„Ty pieprzony zboczeńcu. Nie brandzlowałeś się tak po prostu, a ja akurat byłam pod prysznicem, gapiłeś się na mnie. Waliłeś pode mnie”.

„Nieprawda” – warknąłem w obronie. „Zamknąłem oczy i zapomniałem, że nawet tu jesteś. Byłem zbyt zajęty, aby się przejmować” – powiedziałem, a mój wzrok mimowolnie przeskakiwał z jej oczu na cycki.

„To dlaczego ciągle patrzysz na moje cycki?” Powiedziała z półuśmieszkiem. „Jesteś nie tylko zboczeńcem, ale też kłamcą. Dlaczego po prostu nie przyznasz, że waliłeś pod swoją siostrę?”

„Jezu, Sara! Nie przyznam się do tego, bo tak nie było! Proszę po prostu wyjść, żebym mógł skończyć”.

„Skończyć walenie konia?” Powiedziała uśmiechając się.

„Nie!” Krzyknąłem zirytowany. „Żebym mógł skończyć myć się, do jasnej cholery!”

“Wyluzuj, dobrze? Robię jaja”. Zatrzymała się, „Oczywiście nie dosłownie, mimo że pewnie by ci się to spodobało”.

“Wyjdź, kurwa!” Moja twarz była czerwona jak burak, chciałem tylko żeby odeszła, żebym mógł się spłukać i skończyć mycie.

„Założę się, że wciąż ci stoi, mylę się?” Powiedziała, wyciągając rękę i próbując przesunąć zasłonę prysznicową.

Wyrwałem jej to. „Sara, to nie jest śmieszne. Wyjdź”.

„A jednak! Nadal jesteś twardy jak skała i chcesz żebym odeszła, żebyś mógł sobie zwalić”. Jej ton zmienił się w bardziej kokieteryjny, prawie jak gdyby to była dla niej gra. „Chcesz sobie zwalić fantazjując o moich cyckach, prawda, ty mały zboczeńcu?”

„Nie! To znaczy tak, chcę, żebyś wyszła, żebym mógł sobie zwalić, ale nie myśląc o twoich cyckach! Chcę tylko dokończyć walenie, aby spuścić z krzyża i kontynuować swój dzień jak zwykle. Czy to zbyt wiele?”

„Trochę”. Zachichotała. “Ten dzień jest oczywiście niczym innym jak zwykłym dniem. Poczekaj, umyję włosy i będzie po wszystkim. Przesuń zasłonę, dobrze? Jest przeciąg, zimno tu”.

Zastanawiałem się przez sekundę, w końcu poddałem się i rozsunąłem zasłonę. Weszła, odwróciła się, i zaczęła spłukiwać włosy.

„Nie masz się czego wstydzić, wiesz?”

„Koniec rozmowy”.

Pochyliła się dotykając pośladkami moich nóg, pozwalając, aby fiut spoczął wygodnie między jej półdupkami. „Ups”. Jej spienione włosy stworzyły teraz wokół głowy zasłonę, gdy ją spłukiwała.

„Ja…” – zatkało mnie po prostu. Nie mogłem złapać oddechu i stałem w bezruchu.

„Będziesz tak po prostu stał ze swoim kutasem na mnie? Czy tego chcesz?” Zaczęła poruszać dupą w przód i w tył, a mój fiut ślizgał się wzdłuż jej tyłka i pleców. Z każdym ruchem do tyłu czułem jej ciepłą cipkę, mocno napierającą w moje jaja.

„Co… Sara…” Wciąż brakowało mi słów. Nie mogłem uwierzyć, że to, co się dzieje, dzieje się naprawdę. Musiałem jeszcze spać. To musiał być sen.

Podniosła się na palcach i przygniotła mojego kutasa między jej tyłkiem a moim brzuchem. Zaczęła poruszać tyłkiem w górę i w dół. Jej ciepła, mokra cipka delikatnie ślizgała się po moim kutasie od jajek aż do żołędzia.

Nie mogłem stwierdzić, czy faktycznie była mokra, czy też była to tylko woda z prysznica, ale coś mi mówiło, że jednak była. Delikatnie jęknęła i poczułem, że jej ciało się trochę trzęsie. Dopiero teraz zdałem sobie sprawę, że miała rękę między nogami i pieściła się. Chwyciła drążek prysznicowy i zaczęła energicznie poruszać się w górę i w dół.

Czułem się jak w raju, nawet nie zastanawiałem się, że w każdej sekundzie mogę wystrzelić. Byłem zbyt skupiony na każdym jęku wydobywającym się z jej ust.

Nagle stanęła wyprostowana, odwróciła się do mnie i spojrzała mi prosto w oczy. „Nie powiesz o tym nikomu. Rozumiesz?” I tak bym nikomu nie powiedział, tym bardziej widząc to jej szalone spojrzenie. Nie, nikomu nie powiem. Padła na kolana i wzięła mojego kutasa do ręki. Jej ręce były zbyt małe żeby objąć całego fiuta, potrzebowałaby pewnie trzech takich rąk… Jednym szybkim ruchem i z umiejętnością eksperta liznęła żołędzia, a następnie, drażniąc mnie, zaczęła lizać od punktu, w którym jej ręka zatrzymała się aż do końcówki mojego członka.

Musiałem się kontrolować, bo miękły mi kolana wraz z falami niesamowitej rozkoszy. Kiedy zaczęło mi się bardzo podobać, zatrzymała się i spojrzała na mnie.

„Och, proszę, nie przestawaj”. Błagałem.

Bez słowa i bez zrywania kontaktu wzrokowego, wsadziła mojego kutasa do ust. Wepchnęła go głębiej, praktycznie do samego końca.

„Jasna cholera”. Jęknąłem, jak złapała mnie za jądra. Nie wzięła jeszcze całego mojego kutasa, więc wziąłem jej rękę, chwyciłem za tył jej szyi i wcisnąłem się jeszcze głębiej, aż poczułem jak jej podbródek naciska na moje klejnoty. Stłumiła krztuszenie, nie przerywając kontaktu wzrokowego.

Położyłem obie ręce z tyłu jej głowy i zacząłem przejmować kontrolę. Powoli i celowo wpychałem jej głowę, tak, że wyczuwałem każdą tkankę, łuk i kształt wnętrza jej ust. Byłem gotowy do wystrzału, kiedy zdjęła mi ręce z głowy, wyciągnęła kutasa z ust i powiedziała słowa, które tak długo chciałem usłyszeć.

„Rżnij mnie”.

Bez chwili wahania podniosła nogę nad głowę tak, jak mogła to zrobić tylko doświadczona cheerleaderka i oparła ją na mojej piersi.

To był pierwszy raz, kiedy przyjrzałem się jej pięknej cipce. Całkowicie wygolona i nawet nie będąc w jej wnętrzu mogłem stwierdzić, że jest bardzo ciasna. Czy była dziewicą? Szybko wyrzuciłem tę myśl z głowy i naparłem na nią.

Moja głowa ocierała się teraz o jej łechtaczkę, a jęki błagały mnie, abym wbił się głęboko w nią. Wstałem tak, że mogłem w nią wejść delikatnie. Jej miękkie usta rozchyliły się, a moment wejścia w jej ciepłe wnętrze był najbardziej przyjemnym uczuciem, jakie kiedykolwiek przeżyłem.

Jęknęła. Ja również. Przez krótką chwilę zamknęliśmy oczy, a ja miałem ogromne wyrzuty sumienia. Poczucie, że robiłem coś bardzo złego. „Rżnij mnie”. Znów jęknęła.

Powróciłem do gry po tych dwóch słowach i poszedłem na całość. Rżnąłem ją mocno, najpierw wkładając połowę kutasa, żeby później wejść głęboko w nią. Nasze miednice były mocno przyciśnięte do siebie, nasze oczy nadal zamknięte.

Moje ruchy były szybkie i rytmiczne, a dźwięk wody nadal tłumił nasze pojękiwania. Z każdym pchnięciem czułem, że mogę stracić kontrolę i wyskoczyć w każdym momencie. Jej dyszenie ustało, a jej głos jakby zatrzymał się w gardle. Lekko przewróciła oczami, a skóra stała się jaśniejsza niż zwykle.

Miała orgazm. Intensywny.

Każdy mięsień w jej ciele zesztywniał i napiął się wraz z jej ekstazą. Chwyciła za listwę, przewracając przy tym szampony i odżywki. Dźwięk odbił się echem w całej łazience, ale nie przestawaliśmy. Moje posuwiste ruchy były rytmiczne i szybkie. Jej cycki kołysały się dziko, a włosy opadały jej na twarz. W tym momencie była naprawdę w innym świecie.

Zahipnotyzowany jej pochwą ogarniętą mocniejszymi konwulsjami z każdym pchnięciem, byłem kompletnie zaskoczony pukaniem do drzwi. Zatrzymałem się i zamarłem.

„Jacek, czy wszystko tam w porządku?” Spytałam mama zza drzwi.

“Nie przestawaj” wykrztusiła Sara figlarnie.

„Tak, nic mi nie jest. Po prostu… straciłem równowagę i… zrzuciłem kilka butelek z półki”. Wyjąkałem ciężko powoli pieprząc moją siostrę. Dreszcz emocji i podniecenie rosły wiedząc, że źle robimy, a ja mogę w każdej chwili zlać się.

„Ok. Dobrze. Pospiesz się. Spóźnisz się do szkoły. Będziesz dzisiaj w domu na obiad, czy jesz w domu Dawida?”

Moja siostra pochyliła się i szepnęła mi do ucha: “Czy mógłbyś po prostu zlać się we mnie, żebym w końcu mogła skorzystać z prysznica?”. Byłem stracony. Z nogą mojej siostry zawieszoną nad głową i całym kutasem w niej, doszedłem mocniej niż kiedykolwiek wcześniej.

“Jacek?” Powiedziała mama poważnie.

„Tak! Będę w domu na obiad. Wyjdę za chwilę, mamo”. Wyszedłem z siostry, ona opuściła nogę na ziemię. Poprawiła włosy i uśmiechnęła się do mnie.

„Bierzesz tabletki, prawda? „Chyba nie będziesz w ciąży?” Zapytałem dysząc i pół żartobliwie.

„Biorę tabletki od czternastego roku życia. Jesteś uratowany”. Położyła ręce na mojej klatce – „Jesteś naprawdę dobry. A teraz cofnij się, żebym mogła spłukać pianę z włosów i twoją spermę z mojej skóry i cipki”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

GIPHY App Key not set. Please check settings

Jeden komentarz

Co myślisz?