w

Przypadkowa laska z Facebooka poprosiła mnie o seks

Pewnego dnia byłem w pracy, gdy nagle mój telefon zabrzęczał. Z nikim w tym czasie nie esemesowałem i nie spodziewałem się żadnych powiadomień. To była wiadomość na Facebooku od jakiejś kobiety. Nie byliśmy znajomymi, ale mieliśmy wspólnych znajomych. Pytała mnie, czy znam takiego gościa, z którym też mam wspólnych znajomych i który poprzedniego dnia był z moim szefem w jakimś klubie. Ona też była w tym klubie z koleżanką i ta koleżanka zna mnie. Powiedziałem jej, że kojarzę typa, ale że to palant. W ciągu dnia wymieniliśmy jeszcze kilka wiadomości. I nagle ni z tego ni z owego zapytała: “Jesteś wolny i chciałbyś przelecieć mężatkę?”.

Odpisałem, że jestem wolny, ale to drugie zależy od okoliczności. Powiedziała, że życie erotyczne w jej małżeństwie to porażka, że jej mąż w ogóle jej nie zadowala, ale są razem bo mają dzieci. Słyszałem już to wszystko wcześniej. Zapytałem więc prosto z mostu: “Czego pragniesz? Co Cię zaspokoi?”. Odpisała: “Chcę, żeby ktoś mnie zbił, poddusił, wyruchał w usta i rozkazywał mi”.

W przeszłości zabawiałem się trochę w dominację. Miałem pewne doświadczenie w podduszaniu i rozkazywaniu. Też nie pierwszy raz zgłaszała się do mnie mężatka. Od tego momentu nasza rozmowa zrobiła się sprośna i zboczona. Mnóstwo nudesów i dokładne opisy tego, co ona chce, żebym jej zrobił. Umówiliśmy się, że za kilka dni spotkamy się u niej w biurze, kiedy wszyscy jej współpracownicy wyjdą. To nie było duże biuro, pracowały tam trzy osoby.

Przez kolejne dni pisała do mnie i opowiadał mi, jaka jej cipka robi się mokra, gdy tylko pomyśli, co jej zrobię. Gdy nadszedł ustalony dzień, po pracy pojechałem do domu wziąć prysznic, a potem do niej. Otworzyła mi drzwi w czarnej ołówkowej spódnicy i luźnej, służbowej bluzce. Wzięła mnie za rękę i zaprowadziła do swojego biura. Gdy weszliśmy do środka, zamknęła drzwi na klucz. Złapałem ją za podbródek, przycisnąłem do drzwi i pocałowałem. Czułem, jak całe jej ciało przeszedł dreszcz. Rozpiąłem kilka guzików jej bluzki, żeby móc pocałować ją w szyję i w dół, w kierunku piersi. Włożyłem jej rękę pod spódnicę i dotknąłem majtek, które faktycznie były kompletnie mokre. Szepnąłem jej do ucha:

Ależ jesteś podniecona. Jak myślisz, jak bardzo cię rozgrzeję, zanim w ciebie wejdę?

Otworzyła usta, żeby się odezwać, a wtedy ją spoliczkowałem i kazałem się zamknąć. Na jej twarzy pojawił się szeroki uśmiech.

Odsunąłem jej majtki na bok i włożyłem jeden palec do jej cipki. Westchnęła głośno. Wsunąłem drugi palec i obserwowałem, jak miękną jej kolana. W tym momencie mój kutas był już twardy jak skała. Obiecywała wcześniej, że zrobi mi najlepszą laskę w moim życiu. Wyjąłem więc palce z jej cipki i kazałem jej uklęknąć. Posłuchała mnie, rozpięła mi rozporek i wyjęła mojego stojącego członka. Cofnąłem się, usiadłem w jej biurowym fotelu i pokazałem, że ma do mnie przyjść.

I przyszła. Szła na czworakach jak kot, a jej zwisające piersi kołysały się. Podpełza do mnie, spojrzała mi w oczy i spytała:

Czy tatuś pozwoli mi possać swojego penisa?

Pozwoli, ale najpierw podciągnij spódnicę i zdejmij majtki.

Wstała, podwinęła spódnicę do bioder i ściągnęła czarne stringi. Była taka mokra, że majtki przyklejały się do jej cipki. Uklękła między moimi nogami i zaczęła całować i brać do ust moje jądra, a ręką pieściła chuja. Zebrałem jedną ręką jej włosy, a wtedy ona położyła dłonie na moich udach i wzięła całego mojego penisa do ust. Była jak odkurzacz. Ssała mnie tak przez kilka minut, aż chwyciłem ją za głowę i wcisnąłem jej kutasa głęboko do gardła. Czułem i słyszałem, że się nim krztusi. Gdy puściłem ją, żeby mogła nabrać powietrza, uśmiechała się jak grzeczna dziewczynka. Chwyciłem swojego penisa u podstawy i uderzyłem ją nim w twarz.

O tak – jęknęła – jeszcze, jeszcze.

Trzymała jedną rękę między nogami, więc powiedziałem, żeby dała mi ją polizać. Włożyła dwa palce w moje usta i zlizałem z nich jej słodkie, gęste soki, po czym wypuściłem je z ust na swojego penisa i zmusiłem ją, żeby znów wzięła go do buzi. Posuwałem ją w usta, aż cały tusz do rzęs spłynął jej na policzki. Nagle poczułem, że jej ciało zaczęło drżeć i prężyć się – palcami doprowadziła się do orgazmu. Pociągnąłem ją za włosy w górę, położyłem na biurku, rozsunąłem jej nogi i wylizałem jej uda i wargi sromowe. Zacząłem lizać i ssać jej cipkę, aż w końcu błagała, żebym przestał.

Podniosłem się i kazałem jej zlizać swoje soki z mojej twarzy. Gdy to robiła, objąłem ją i pocałowałem, a ona powiedziała:

Zerżnij mnie, błagam.

Rozchyliła palcami cipkę, a ja chwyciłem penisa i wszedłem w nią głęboko. Czułem, jak drży, gdy moje jądra uderzają o jej pośladki. Jedną ręką chwyciłem ją za gardło i z każdym pchnięciem wchodziłem w nią głębiej. Objęła dłonią mój nadgarstek i powtarzała, że chce jeszcze mocniej. Spoliczkowałem ją, rozerwałem jej bluzkę, z całej siły chwyciłem jej cycka i zacząłem naprawdę mocno ją rżnąć. Czułem jej soki spływające po moim chuju, jej cipkę zaciskającą się na nim. Jęczała z rozkoszy i powtarzała, że jeszcze nikt jej tak nie pieprzył.

Wyciągnąłem na chwilę penisa i powiedziałem:

Obróć się, suko.

Objęła moją twarz i pocałowała mnie gorąco i z wdzięcznością. Odwróciła się, oparła na biurku i wypięła pośladki w moją stronę. Wcisnąłem między nie chuja, a ona jęknęła z rozkoszy. Dałem jej klapsa w pupę, złapałem za włosy i zacząłem pierdolić ją tak, żeby zapomniała, jak się nazywa. Chwyciła się biurka obiema rękami, jęczała i krzyczała:

Jeszcze, jeszcze, mocniej, o tak! Ta cipka jest cała twoja, rżnij ją jak tylko chcesz!

Polizałem kciuka i wsunąłem go do jej pupci. W tym momencie poczułem, że jej ciało całkowicie odpuściło. Zaczęła skomleć z niepowstrzymanej rozkoszy. Wiedziałem, że jest zadowolona. Jej cipka zacisnęła się wokół mnie w kolejnym orgazmie, a ja wypełniłem ją po brzegi spermą.

Klepnąłem ją w tyłek, odsunąłem się i patrzyłem, jak moja sperma spływa po jej trzęsących się nogach. Powiedziałem, że muszę się umyć, ale ona spojrzała na mnie i powiedziała:

Ja się tym zajmę.

Uklękła przede mną i wylizała mojego chuja do czysta. Potem wzięła mnie za rękę i zaprowadziła do łazienki. Tam doprowadziliśmy się do porządku. Potem poszliśmy na patio na papierosa i zdecydowaliśmy, że musimy to powtórzyć. Objęliśmy się, chwyciłem ją jeszcze raz za tę słodką cipeczkę i wróciłem do domu.

Spotkaliśmy się jeszcze dwa razy, a za każdym razem byliśmy jeszcze bardziej niegrzeczni. Jeśli ta historia Wam się spodoba, opiszę dwie pozostałe.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

GIPHY App Key not set. Please check settings

    Co myślisz?