w

Księżniczka masturbuje się przed snem

Uroczyste obchody urodzin przeciągnęły się do późnej nocy. Nawet ci, którzy nie byli zwolennikami Króla i Królowej, skorzystali z okazji, żeby się upić i potańczyć na ulicach. W końcu wszyscy kochali Księżniczkę Helenę za jej delikatność. Była młodziutka, piękna i niewinna. Jej urodziny co roku hucznie obchodzono w całym królestwie, ale tym razem okazja była wyjątkowa, bo Księżniczka kończyła 20 lat. W zwyczaju było, że w tym wieku księżniczki wychodziły za mąż, choć w ostatnich czasach nie przestrzegano już tej zasady tak skrupulatnie.

Helena siedziała u szczytu stołu w pałacowej jadalni, uczestnicząc w uroczystościach w prostej, szarej sukni i luźnej kremowej pelerynce. Lordowie i Damy podchodzili, aby złożyć jej życzenia, a Księżniczka z wdziękiem je przyjmowała. Zawsze lubiła zamieszanie związane z jej urodzinami, uważała, że nie musi sobie odmawiać tej drobnej przyjemności, skoro przynosiła ona radość i zabawę również poddanym – wszyscy zdawali się być zadowoleni. Gdy wieczór miał się ku końcowi, dwórka Heleny, Oliwia, podeszła, aby odprowadzić lekko wstawioną Księżniczkę do jej komnaty.

Gdy Oliwia pomogła jej ściągnąć wszystkie suknie i Helena stanęła przed nią całkiem naga, zachichotała.

– Z czego się śmiejesz, pani? – spytała Oliwia.

– Już niedługo jakiś mężczyzna będzie pomagał mi pozbywać się sukien – powiedziała z łobuzerskim uśmieszkiem. Obie wiedziały, że Helena nie planuje zamążpójścia w najbliższej przyszłości.

Oliwia też się uśmiechnęła.

– A to już od ciebie zależy, pani. Każdy mężczyzna pragnąłby poślubić tak piękną i czarującą niewiastę, więc nie spiesz się z wyborem.

Helena zdjęła siatkę, trzymającą jej włosy w eleganckim upięciu, i pozwoliła długim, czarnym falom rozsypać się na jej plecach i piersiach. Oliwia patrzyła z podziwem na młode, kobiece ciało i zachwyciła się jej miękką, gładką skórą.

– Pani, o takie ciało nawet bogowie mogą być zazdrośni – Oliwia uśmiechnęła się i mrugnęła figlarnie. – A teraz czas do łóżka.

Helena położyła się, a w głowie lekko szumiało jej czerwone wino. Patrzyła, jak Oliwia ściąga własne suknie przez głowę i wchodzi do łóżka. Pomyślała o tym, jak cudownie mieć taką przyjaciółkę zawsze przy sobie.

Helena wolała, żeby Oliwia spała w jej łóżku, a nie na łóżku dla służącej w rogu pokoju, bo dzięki temu było jej cieplej. Oliwia z kolei nie mogła zrozumieć, jak Helena może znosić gorąc dwóch ciał klejących się do siebie nawet w najbardziej upalne letnie dni. Jej samej bardzo przeszkadzało to zasnąć.

Także tym razem spocona Oliwia przewracała się z boku na bok, usiłując odsunąć się choć trochę od gorącego ciała księżniczki. Nagle doszły jej uszu jakieś dźwięki, które obudziły jej czujność. Zaczęła nasłuchiwać. Dolatywało jej cichutkie posapywanie Księżniczki i odgłos uderzania skóry o skórę. Oliwia była przyzwyczajona do tego, że Księżniczka masturbuje się w jej obecności – a także na odwrót. Jako jej osobista służąca rzadko znajdowała się dalej niż kilka metrów od niej, więc z biegiem lat przyzwyczaiły się do tego, że dzielą nawet najbardziej intymne momenty, także takie jak ten.

Ale tym razem, prawdopodobnie z powodu szumiącego w jej głowie wina, Helena rozłożyła szeroko nogi, tak że jedna z nich znalazła się na ciele Oliwii.

Zwykle Oliwia pozwoliłaby Helenie nacieszyć się jej rozrywką i spróbowałaby zasnąć mimo wszystko, ale tym razem coś ją zainteresowało. Wiedziała też, że nie zaśnie, podczas gdy noga Heleny ją dotyka. Księżniczka robiła to dzisiaj inaczej. Zwykle odwracała się plecami do Oliwii, kładła na boku i cichutko doprowadzała się do orgazmu, po czym od razu zasypiała. Teraz plecy Księżniczki wyginały się w łuk, rozkładała szeroko nogi, a Oliwia zobaczyła, że wciska między uda obie dłonie.

– Chyba dobrze się dzisiaj bawisz – szepnęła figlarnie prosto w ucho Księżniczki.

Helena nie przestraszyła się, na jej usta wypłynął uśmiech i zdała sobie sprawę, że obudziła przyjaciółkę.

– Haha. Tak Przepraszam cię, nie wiem, co we mnie dziś wstąpiło. Ale jest tak przyjemnie…

– Nie przepraszaj! To twoje urodziny. Baw się dobrze!

Obie się zaśmiały, Helena wróciła do swoich zajęć, a Oliwia wróciła do przyglądania się jej.

Helena czuła się wyjątkowo. Wino musiało obudzić jakąś jej ukrytą część. Miała ochotę eksperymentować i zabawiać się tak, jak jeszcze nigdy tego nie robiła. Była bardzo podniecona i stwierdziła, że będzie jeszcze przyjemniej, gdy ktoś będzie na nią patrzył. Odrzuciła prześcieradło, aby dać Oliwii dobry widok i odsłonić przed nią opalone ciało i apetyczne krągłości, pokryte lśniącym potem i oświetlone księżycową poświatą. Miała szeroko rozłożone nogi i Oliwia mogła zobaczyć zbierające się na jej udach soki rozkoszy.

Helena położyła prawą dłoń na szyi i zjechała nią w dół, pieszcząc piersi, brzuch i pępek. Chwilę zwodziła samą siebie, głaszcząc skórę, zanim jej palce znalazły się na swoim miejscu między różowymi, jedwabistymi wargami. Zdziwiła się, że jest aż tak bardzo mokra. Potarła dwoma palcami o łechtaczkę, najpierw mocno, potem delikatnie, zabawiając się. Chciała pochwalić się tym, jak bardzo jest mokra, podniosła więc dłoń w górę z nadzieją, że Oliwia widzi ciągnące się od jej palców do cipki lśniące pajęczynki.

Oliwia była oczarowana. Chciała poczuć taką samą rozkosz. Uważnie obserwowała wszystkie ruchy przyjaciółki, żeby móc je powtórzyć na sobie.

Helena przyciskała prawą dłoń do łechtaczki i robiła małe, powolne kółeczka. Rozkoszowała się uczuciem ciepłej, miękkiej wilgoci. Czuła, jak fale przyjemności napływają i odpływają, ale stale zbliżają ją do przypływu rozkoszy. Czuła, że palą ją policzki, gdy wsuwa sobie głęboko jeden palec. Czuła, jak gorące i mokre ścianki pochwy ciasno go obejmują. Z jej ust wydobyło się ciche westchnienie. Nacisnęła lekko na przednią ściankę, szukając tego “guziczka przyjemności”, jak kiedyś opisywała to Oliwii. Gdy naciskała na ten punkcik z odpowiednią siłą, traciła nad sobą kontrolę i oby wywracały jej się do środka głowy.

– Aaaaagggghhhhh – wyjęczała i zanurzyła się w przyjemności. – Boże, jak mi dobrze – szepnęła do Oliwii. Wsunęła sobie drugi palec i mocniej docisnęła punkt G. Jej ciało wyprężyło się, wygięło w łuk i poczuła, jak z jej drżącej cipki wylewa się orgazmiczna fala soków, spływa między jej pośladkami i wsiąka w prześcieradła. Jej palce nie przestały uciskać szczytu pochwy, a z każdym ruchem soki oblewały jej palce, pośladki i uda.

Oliwia nagle zdała sobie sprawę, że sama jest całkiem mokra. Miała ściśnięte nogi, a jej biodra kołysały się w przód i w tył, dając jej delikatną stymulację. Nie spodziewała się tego, ale widok nagiego ciała Heleny poskręcanego z rozkoszy, świeży zapach jej cipki, jej westchnienia, dźwięk uderzania palcami o mokrą pochwę sprawiły, że Ofelii soki popłynęły rwącym strumieniem.

Helena wsunęła palce lewej dłoni między nogi, aby zająć się łechtaczką, podczas gdy prawa ręka przyspieszyła ruchy i uderzała niestrudzenie w jej punkt G.

– O Boże! O Boże! Jak mi dobrze! – chciała podzielić się z przyjaciółką tym, co czuje.

– Nie przestawaj… – szepnęła jej Oliwia do ucha, zaskoczona własną odwagą.

Po tych słowach Helena jeszcze przyspieszyła i wzmocniła ruchy. Nie mogła uwierzyć, że Oliwia to powiedziała. Świadomość, że jej masturbacja podnieca także jej przyjaciółkę, doprowadziła ją prawie do finału. Palce mocno napierały na jej guziczek przyjemności, cała komnata wypełniła się mokrymi dźwiękami dochodzącymi z wnętrza jej pochwy, a druga reka kręciła szaleńcze kółka wokół jej łechtaczki. Twarz napięła się w skupieniu, głośno chwytała powietrze, pomiędzy zalewającymi jej ciało orgazmicznymi falami przejemności, które unosiły jej piersi, a potem spływały do waginy, wypełniając rozkoszą całe jej ciało.

– Chcę, żebyś patrzyła, jak dochodzę – ostatkiem sił wyszeptała do przyjaciółki, zanim jej całe ciało zaczęły wstrząsać niekontrolowane fale i drżenia, a sutki, pochwa i punkt G zaczęły pulsować jak wulkan buchający lawą. Jej brwi ściągnęły się, jakby mózg nie mógł poradzić sobie z taką ilością rozkoszy. Jej biodra wciąż podskakiwały i drżały, pozostawiając ślady jej orgazmu w różnych miejscach, na łóżku, na jej nogach, a nawet na nodze Oliwii, na której leżała.

Bez namysłu Oliwia sięgnęła palcami do mokrej plamki, którą cipka Księżniczki zostawiła na jej skórze, i wsadziła je sobie do ust. Potem spłonęła rumieńcem i miała nadzieję, że Helena była zbyt zajęta sobą, żeby to zauważyć.

– To było wspaniałe – powiedziała Oliwia, wpatrując się w promieniejącą orgazmicznym blaskiem Helenę, która wciąż oddychała głęboko, usiłując wrócić do rzeczywistości. Helena uniosła się na łokciach i nachyliła nad piersią Oliwii.

– Teraz ty – szepnęła.

Oliwia zachichotała, myśląc, że Księżniczka żartuje. Ale oczekiwanie wymalowane na twarzy Heleny mówiło co innego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

GIPHY App Key not set. Please check settings

    Co myślisz?